
Pozostając w klimacie różanym uszyłam kosmetyczkę z pięknej bawełny.Lubię takie dodatki. U mnie-tradycyjnie zresztą -takie przedmioty wykorzystywane są na różnorakie sposoby. Mam duże kosmetyczki ,które stoją sobie w szafie. Przechowują rajstopy itp..Jedna ''robi''za apteczkę. Kosmetyczka nie musi więc spełniać roli tak dosłownie:)Szyta na ocieplinie, zdobiona różą ręcznie wykonaną,ma zawieszkę z boku.W podróż i na ozdobę;)


