środa, 10 sierpnia 2011

Anioł lniany hafcik i jestesmy w plenerze:)


Udało mi sie zdobyć niewielki kawałek pięknego lnu z delikatnym haftem. Musiałam wiec odrazu ubrać w niego aniołka:)Wyszedł naturalny, jasny,z pieknym haftowanym akcentem na sukience. A ponieważ chciwie łapiemy tego dziwnego lata każdy promyk słońca,to Pączuś Serduszko jezdzi ze mną na wycieczki rowerowe,czego dowód załączam poniżej:)))Lubimy plenery!

4 komentarze:

  1. Uroczy Pączuś w pięknych okolicznościach przyrody ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznotki. Twoje anielice są niepowtarzalne.Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.