Dla przemiłej Pani Renaty powstał anioł gigant serduszko.Wedle sugestii jest tu brązowy len, zielenie,koronki i papucie:)Anioł został ''przyjęty"i wkrótce pojedzie nad morze:)Ponieważ kilka osób zaciekawił ponad 100-letni guzik z posta o zającu gigancie postanowiłam pokazać tą zaczarowaną puszkę na guziki. To dla mnie pamiątka, coś jak zdjęcie, tylko w guzikowej formie:))))Oszczędzam je bardzo:)

To chyba można powiedzieć siostra śmietankowego giganta! ;) Puszka to prawdziwy skarb! I chyba trzeba zasłużyć na jeden choćby guzik! Niestety ja chyba byłam niegrzeczna, bo mi się nie trafił ;)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia od różanego...
Aniołek faktycznie giguś jest!!!!
OdpowiedzUsuńPuszka niesamowita!
Pozdrawiam
rozany aniol:hahahhah jakby byly tam jasne guziki kto wie,moze by Ci sie trafil:)hihi
OdpowiedzUsuńPierwsze co przyszło mi do głowy, kiedy zobaczyłam to złotko, to SIELANKOWY.I właśnie taki jest.P.S.Broszka prezentuje się szykownie.
OdpowiedzUsuńOk! Następnego Aniołka zamówię w kolorystyce guziczków ;);)
OdpowiedzUsuńkoniecznie hahaha
OdpowiedzUsuńSą tak cudne... że aż mi zaparło dech... Anioły, oczywiście! Obejrzałam mnóstwo wstecz i jestem zachwycona ;-)
OdpowiedzUsuńJuż myślałam, że trochę ochłonę, a tu - magiczne pudełko!! Guziki stuletnie!!! Wspaniałe... Niby ja też zbieram guziki, ale teraz zwątpiłam... chyba je wywalę za okno ;-))
Ściskam!
Inkwizycja, coś TYYY za 100 lat Twoje będą też budziły podziw :]. Anioł super!
OdpowiedzUsuńAva , anioł jest cudny !!
OdpowiedzUsuńA ta puszka z guziczkami - wielki skarb, nie oddałabym go za nic w świecie :)))
Dziekuje Ci bardzo za maila, kochana jesteś :))
buziaki :**
Ale piękny ten anioł... Fajnie by było się do niego przytulić, pewnie mięciutki:)
OdpowiedzUsuńPuszka z guzikami jest fantastyczna!
OdpowiedzUsuńWhat a chocolate tilda!
OdpowiedzUsuń